Konchýlion

Kosmos? Kimże on jest?
Miejscem, w którym jest wszystko pośród nicości?
Człowiekiem? A kimże jest Człowiek?
Skąd przychodzi, dokąd zmierza? Gdzie jest w tym momencie? Jak daleko?
Kosmos i człowiek; co nas łączy?
Tchnienie kosmiczne.
Czy pośród mgławic odległych dusze nasze wędrują razem, ale samotnie? Nieogrzanych przestrzeni, bez światła, a widocznych? Mijając Strażników i Sfairónów wśród cząstek nieprzemierzonych. Otchłani niepoznanych i Chmar Gazów tajemnych.
Pozdrawiając przyjacielsko Wędrowców Odwiecznych wszystkich, słońca, gwiazdy i księżyce.
Czy mknąc jak kometa do Oka Smoczego, ogniem gwiezdnym prawdziwym gorejącym.
Pokłon wdzięczny składając Poimandresowi, ukrytemu gdzieś wśród galaktycznych spirali.
Spirali…

A co to? Muszla.
Muszla morskiego ślimaka, wielkości człowieczej dłoni. Twarde, acz niewysokie kolce „na zakrętach” szarego koloru, reszta biało-fioletowa. Piękna i niezwykła muszla.
Spiralna.
Teraz wyrzucona na brzeg plaży. Obojętna każdemu, kto ją minie. Prawie każdemu.
Nagle na dłonie wychynęło z jej otchłani życie.
Czymże jest życie?
Miękki mięsień żyjątka morskiego z początku nieśmiało dotyka skóry człowieczej. Z czasem coraz śmielej podejmuje wędrówkę po dłoniach swego znalazcy.
Kim on jest? Skąd tu się wziął? Gdzie teraz jest?
W końcu daje się odczuć niezbyt przyjemny, ale zastanawiający zapach morskiego ślimaka.
Życie! Czy to jest to?
Czy to jest życie?
Tak.
A może i nie…?

Człowieku, Człowieku! Kim jesteśmy?
Nie wiem.
Człowieku, Człowieku! Skąd przybywamy?
Nie wiem.
Człowieku, Człowieku! Jaki jest nasz cel egzystowania tutaj?
Nie wiem.
Tak wiele pytań, jedna odpowiedź.

Słońce zachodzić poczęło, a Człowiek-Istota zanurzyła na powrót Istotę-Ślimaka do wody. Tam gdzie jej miejsce. Spiralna Muszla bezpiecznie leżała na dnie przybrzeżnej rafy.
Morskie fale spokojnie obmywają brzeg, zabierając i nanosząc coraz to nowe warstwy piasku.
Morze nigdy nie jest tak spokojne tu, jak o zachodzie słońca.
Sielski nastrój tego zdarzenia pozwala zapomnieć Człowiekowi, o wszystkim tak-naprawdę-nie-ważnym.
Orzeźwiające morskie powietrze oczyszcza jego myśli i pomaga mu odnaleźć odpowiedź na wszystkie jego pytania.

Człowiek jest jak ta Muszla – pomyślała Istota.
Ale czemu? Dlaczego?

Facebook Comments

Dodaj komentarz