Splatając sznur

Nigdy się nie poddawaj. Słyszałem tą starą formułę tyle razy. Odbija się echem w moim umyśle, niczym w bezkresnej jaskini. Była to jedyna rzecz, o której myślałem, kiedy zakładali mi pętlę na szyję. Moja mantra, nieprzerwanie powtarzana w myślach. W tle akompaniament płaczu mojej żony i dzieci. Wszyscy mieli podzielić mój los. Zostać ukarani za […]

Czytaj dalej