Trupizm

Cóż strasznego jest w umieraniu? Wyobraź sobie… Stoisz na skraju świata i załamania nerwowego. Już i jeszcze w grobie. Kładziesz się – skaczesz, upadasz w górę, niosą cię poszarpane sukna i kościste dłonie miękko chwytają za skrawki duszy. Cierpienie niknie w nieskończonej głuszy. Nikną nawet te, które miło- rado- nienawi- Ś(mier)Ć hojnie obdarzały. Kładzie mi […]

Czytaj dalej


Moje marzenia o Tobie

Moje marzenie o Tobie zadomowiło się teraz w mej skroni W niedostrzegalnym Układzie Rozświetlonego Serca Kąpiesz się tam Kochanie moje jak w wannie pełnej czystości Twe ciało kobiece Jak pożar na połaciach osuszonego chrustu rozkoszą pryska Światłocieniami migocą te cudne chwile przewodnie Storpedujemy się Miłością bezboleśnie Plącząc wargami o szyję, brwi i nosek Niczym Eskimoskę […]

Czytaj dalej


Wodniczy Świergot

Popatrz na Górę! Tam życia w brudzie Nigdy nie zaznasz I nie odczujesz Patrz swoim wnętrzem Ogołoconym Promykiem jasnym Milczącą rosą odzianym Metafizyka myśli na papier przelanych… Co ma wyrazić? Kogo ukochać? Myśl wyswobodzić!? Z przeklętych murów chorego słowa!? Wodniku – Lotniku! Oto Jutrzenka! To Twoja Era puka nowością swą przejęta! W perłowy sznur ziemskiego […]

Czytaj dalej


Myśli Natchnione

Natchnienie z Ziemi, a może z Morza, a może z Cienia co Świat przemienia To wszystko Zorza nieprzejawiona ,co cały Wszechświat w Pustkę zmienia Pustkę niezwykłą, gdyż z Tchnienia Boga Myślą przewodnią powinna stać się Bo rodzaj ludzki to Zamysł Stwórczy, co szukać musi, co szukać może Znajdź swą Krainę tutaj na Ziemi, gdzie oddech […]

Czytaj dalej


Przytulanka

Niewyczerpane i bezszelestne Słowo łaskawe, bose i nagie Osłania wzgórza nieujarzmione Takie co nigdy niepokonane Rozpylam chmury w niebiańskie znaki Przygarniam ptaki, rozsiewam maki Odwdzięczam z gracją wichrom wachlarze Ceremonialny zarys „Serc z Taktem” Czułych na dotyk, głaski, migotki I życiodajne promyki wiotkie Zroszałe tlenem jak z mchu wiązanki Płatki oplatam w wilgotne wargi I […]

Czytaj dalej


toZło

Parszywy Bankmiocie! Cyruliku Chwili! Szybszyś od kuli, ostrzejszy od brzytwy, Jako słoń wielki i jak lis – chytry, Tyran – władasz umysłami $$$wolnymi. Niby ladacznica obnażasz swą wartość, Bym karmić się tobą chciał z nocy i rana. A gdy w mych oczach nie ujrzysz pożądania Palec zatniesz swój papierem, mi zaś gardło. Płaćz pokornych sług, […]

Czytaj dalej