Paweł R. Ofiarski – Fate/Stay Night: Heaven’s Feel. Part 1: Presage Flower

Oj nie ma seria Fate ostatnimi czasy łatwo jeśli chodzi o serialowe adaptacje. Po doskonałym Fate/Zero, który był prequelem do Fate/Stay Night, mieliśmy kilka produkcji, które w mojej osobistej opinii nie należały do dzieł szczególnie wybitnych. Wpierw na ekrany telewizorów otrzymaliśmy drugą ścieżkę z gry Fate/Stay Night, mianowicie Unlimited Blade Works. Ze względu na charakter […]

Czytaj dalej


Paweł R. Ofiarski – Powrót do przyszłości, czyli jakie anime z gatunku science fiction wybrać

Poprzednie dwa artykuły opiniowały serie anime, które działy się w tradycyjnym fantasy i bardziej nam współczesnym. Czas na trzecią, obiecaną serię, w której skupimy się na produkcjach mających na celu przedstawienie nam przyszłości. To druga, najliczniejsza odsłona anime z gatunku fantastki, która występuje w anime, a swego czasu, najbardziej popularna. W jej skład wchodzą nie […]

Czytaj dalej


Fantastyczne anime w fantastycznych czasach współczesnych

P.R. Ofiarski Fantastyczne anime w fantastycznych czasach współczesnych Jakiś czas temu, w ramach jednego z numerów popełniłem tekst o anime, które miały miejsce w światach fantasty, czyli takich, które są bliższe Tolkienowi czy Martinowi. Zapowiedziałem wtedy, że napiszę jeszcze co najmniej dwa teksty, które będą opisywały serie, które mają miejsce w dwóch innych światach: współczesnych […]

Czytaj dalej


Filmy… animacje fantasy w Japonii

Nie da się ukryć, że rynek animacji ma się w Japonii dobrze (patrz, mój wcześniejszy felieton na stronie www.abyssos.eu), o ile nie rewelacyjnie. Na każdą porę roku wydawane jest ponad dwadzieścia produkcji, ale tylko nieliczne z nich można uznać za warte obejrzenia. Oczywiście, autorzy starają się jak najbardziej rozreklamować swoje „perełki”, nie mniej, ostateczny efekt […]

Czytaj dalej


Otaku? Nie znam człowieka…

W wielu sferach grup ludzkich, na osobę czytającą mangi czy oglądającą anime mówi się mangozjeb lub też animezjeb. Co bardziej kulturalne lub oczytane osoby powiedzą po prostu otaku. Najśmieszniejsze w tym jest to, że te pierwsze określenia są, jak na ironię, milsze. Oczywiście, są one obraźliwe, ale mniej bolesne od sformułowania, że „ktoś jest otaku”. […]

Czytaj dalej