Michał Podłubny – Automata

HELHETA zaczęła wyprowadzać mnie z hipostazy. Wrażenia sensoryczne powróciły pierwsze. Ktoś potrząsał mną i nie żałował w tym celu energii. – Na matryce i oporniki, aktywuj się, żołnierzu! – Usłyszałem krzyk. – Odłącz się – oburknąłem, potrząsając głową. Podzespoły z wolna budziły się do pracy. – Serconapęd sprawny – rozległ się spokojny głos HELHETY. Dobiegał, […]

Czytaj dalej