toZło

Parszywy Bankmiocie! Cyruliku Chwili!

Szybszyś od kuli, ostrzejszy od brzytwy,
Jako słoń wielki i jak lis – chytry,
Tyran – władasz umysłami $$$wolnymi.

Niby ladacznica obnażasz swą wartość,
Bym karmić się tobą chciał z nocy i rana.
A gdy w mych oczach nie ujrzysz pożądania
Palec zatniesz swój papierem, mi zaś gardło.

Płaćz pokornych sług, dla którychś sędzia,
Niesprawiedliwy, bo łatwo Cię kupić,
Echem jest tylko upadku tych ludzi,
Ludzi gotowych NieDoWzięcia.

Za chciwość, zły bogu, wynagradzasz złotem,
Midas dla żądnych wzorem jest, przykładem.
Srebrem owijasz serca podatne na zdradę,
Z których bez ustanku budujesz Golgotę.

Dwie znasz losu drogi – awers i reszka,
Drwisz, gdy powiadam, że żyć bez ciebie mogę.
Lecz kto bardziej wolny – ten związany głodem,
Czy w dostatku trwający, ale w turmie mieszka?

Czekam twego upadku, kresu, jesieni,
Zielono-złote spadnie, bez liści czysto,
Ogrodnicy wrzucą w piekielne ognisko,
My – nic nie warci. Nie… My – bezcenni.

Patryk Szymczak